24.09.2011 Brenna k Bielska Białej
There are no translations available.

 

Witam.

Piszę z małym opóźnieniem,  ale   czasu jak zwykle brak :)


Miniony weekend  to  najdłuższa wyprawa naszego  zespołu weselnego w tym roku  ponieważ do przejechania mieliśmy 570 kilometrów w jedną stronę.

Niestety  trasa zwaną " gierkówką " jest obecnie w ciągłym remoncie a i  niestety  podziurawiona jest jak szwajcarski ser.

Jeszcze kilka lat temu śmigało się nią   na narty do Korbielowa  z wielką przyjemnością  dzisiaj  niestety to katorga jechać tą drogą.


Mam tylko nadzieję że prace  potrwają niezbyt długo , szybko się zakończą i sprawią że będzie  się tą trasą w przyszłości podróżowało na zdecydowanie  bardziej  europejskim poziomie :)


Miejscowość   w której graliśmy imprezę  położona była w pięknych jak zawsze Beskidach :)

 

Brenna bo o niej tu mowa  - piękne  , czyste miasteczko , cudowna okolica , do tego  czuć jakąś taką  magię tego miejsca :)


Na miejsce po  9 godzinach jazdy dotarliśmy  o godz. 1:00 w nocy z Piątku na Sobotę.



Niezwłocznie padliśmy na wyrka jak przecinaki  i zapadliśmy w sen  jak niedźwiedzie na zimę .



Rano pobudka , śniadanie i  rozładunek a później  instalacja sprzętu i oświetlenia.



Lokal  w którym graliśmy to położony w centrum  Brennej  Hotel & SPA   KOTARZ


Budynek ładny z zewnątrz i wewnątrz    czuć   ekskluzywność miejsca :)


Sala  taneczna
czyli miejsce naszej pracy   dosyć akustyczna ,  choć  małym minusem jest brak scenki , czy jakiegokolwiek podestu - ale nie narzekamy  przecież  i  jakoś tę drobnostkę  przeżyjemy :)





Sprawna . młoda i kontaktowa obsługa  lokalu , sympatyczna Pani Manager :) i bardzo dobre jedzenie - zdecydowanie polecam ten lokal wszystkim zainteresowanym.


Ślub dosyć wcześnie bo o 15:00 więc wesele rozpoczyna się dosyć wcześnie.


Państwo Młodzi czyli Marta i Michał - rewelacja !!!


Bardzo mili , kontaktowi , z luzem i co ważne z klasą :).






Wcześniej  znaliśmy się tylko z e-maila    i wszystko  uzgodniliśmy bez problemów  e-mailowo , od pierwszego tańca , po nocleg , oczepiny  czy ulubione utwory


Rewelacyjnie zatańczony pierwszy taniec - był wesoły  a zarazem  opowiadał  miłości .

Utwór  " Everything "  Michaela Bubla był sam w sobie  dedykacją  od Pana Młodego dla Pani Młodej ,  oraz  wyznaniem miłości dla Pani Młodej :)



Gorąco polecam ten utwór dla Par  stawiających na oryginalność  i  bardziej wyluzowanych  :)



You're a falling star, You're the get away car.
You're the line in the sand when I go too far.
You're the swimming pool, on an August day.
And You're the perfect thing to see.

And you play it coy, but it's kinda cute.

Ah, When you smile at me you know exactly what you do.
Baby don't pretend, that you don't know it's true.
Cause you can see it when I look at you.

And in this crazy life, and through these crazy times
It's you, it's you, You make me sing.
You're every line, you're every word, you're everything.


You're a carousel, you're a wishing well,

And you light me up, when you ring my bell.
You're a mystery, you're from outer space,
You're every minute of my everyday.

And I can't believe, uh that I'm your man,

And I get to kiss you baby just because I can.
Whatever comes our way, ah we'll see it through,
And you know that's what our love can do.

 


Bardzo  taneczni i  weseli goście sprawili że cokolwiek zagrał nasz zespół parkiet był zapełniony tańczącymi parami.


Na weselu było sporo gości zagranicznych  więc i repertuar staraliśmy się tak dobrać tak   żeby zadowolić wszystkich weselników.


Specjalnie od Pani Młodej zrobiliśmy ,   zadedykowaliśmy  i zagraliśmy utwór All I Want is You z repertuaru  U2.



Muzę się pochwalić że za wykonanie tego utworu my,  a w szczególności nasz klawiszowiec Cezary który go śpiewał  otrzymał  duże brawa  i usłyszeliśmy że było  to lepsze  wykonanie niż oryginał więc było to dla nas bardzo miłe :)



Ponieważ  Państwo Młodzi  lubią  grupę DŻEM czy QUEEN mogliśmy uraczyć    gości  weselnych   naszym wykonaniem    utworów takich jak  : Radio Ga Ga  , To Much Love we kill you  , Show must go on , Crazy little thing called love , czy   Lunatycy , Harley Mój , Do kołyski , Wehikuł czasu itp....   ach takie utwory mają  swoją duszę , przeszłość i są zdecydowanie ponadczasowe.


Nie zabrakło oczywiście tanecznych hitów czy lokalnych  przebojów z cyklu  " Czerwone Korale "  Brathanków  - w końcu z niedaleka pochodzi Halinka Młynkowa :)


Była też biesiada za stołami   i muszę przyznać że  świetnie i donośnie śpiewali wszyscy goście  i to miłe że w kolejnym zakątku Polski reakcje gości  np. na utwór Szła Dzieweczka do laseczka jest podobny :)


Po każdym utworze który zagraliśmy były brawa i  czuć było więź i kontakt z  uczestnikami imprezy co dawało nam poczucie komfortu i zadowolenia z własnej pracy :)


Nasz  gitarzysta  Łukasz Mały Sokołowski kilka razy przeszedł sam siebie  i na swoim Gibsonie  w utworach takich jak Still got the blues czy The Looner zagrał tak że  włosy z wrażenia  jeżyły nam się na głowie  - oczywiście  po  swoich  popisach został nagrodzony  gromkimi brawami ze strony gości.    Brawo Łukasz :)


Miło jest dla artysty  jak  docenia się go brawami. To piękny i nic nie kosztujący przecież zwyczaj :)


Krótkie , dynamiczne  zgodnie z życzeniem Pary Młodej oczepiny  czyli  welon i mucha + nasza autorska zabawa  Jaka to melodia - Goście zaangażowani w zabawę  na maksa , wszyscy chętnie brali w niej udział , walka do ostatniej sekundy  - i oto w tym wszystkim chodzi.

Dziękujemy więc wszystkim uczestnikom.


Po oczepinach  czas do końca wesela upłyną bardzo szybko  i przyjemnie  przy szalonej zabawie na parkiecie.


Na zakończenie  dla kilku najbardziej tanecznych Par    zafundowaliśmy  jeszcze  dodatkowo  taneczny szał dyskotekowy przy największych hitach muzyki disco z lat 80' , 90'


Towarzyszyła nam też fajna  , wesoła i pracowita ekipa  foto - video którą pozdrawiamy.


Mamy na dzieję że film i zdjęcia z wesela  będą super  i oddadzą wiernie to co działo się na parkiecie i podzielicie się kiedyś Marto i Michale z nami  w ramach pamiątki :)



Po weselu   niestety  czekało nas męczące składanie i pakowanie sprzętu  , poranna toaleta przed podróżą  , ostatni  wdech świeżego Beskidzkiego powietrza  i w drogę .... :)




to tylko 570 kilometrów   .... więc w domu byliśmy już  o 14:00 :)      .....   To była długa  ale niezwykle ciekawa wyprawa....



Marto , Michale

życzymy Wam stu latek razem   , miłości, szczęścia  i obyście tak jak w tekście piosenki z pierwszego tańca zawsze byli dla siebie

spadającą gwiazdą , odjeżdżającym samochodem , linią na piasku , basenem w sierpniowy dzień , pięknym słowem , każdym wersem , każdym słowem , wszystkim , karuzelą , dobrym życzeniem , światłem , podnietą , tajemnicą , inną przestrzenią , każdą minutą dnia  itp....

 

Gorąco pozdrawiamy Was , Waszych rodziców , znajomych, rodzinę i wszystkich gości weselnych .


Do zobaczenia  kiedyś na jakimś weselu lub innej imprezie  - a za to że daliśmy z siebie maximum siebie pamiętajcie o nas  bo  jesteście przecież dla nas żywą reklamą  :)


REWERS BAND


Zespół na Wesele Warszawa

Siedlce , Biała Podlaska , Lublin, Białystok i nie tylko ... :)

 

Add comment


Security code
Refresh